Z
dnia na dzień staję się co raz bardziej samodzielny ... już
samodzielnie jem. No oczywiście nie zupki czy kaszki, ale z chrupkami
kukurydzianymi od dłuższego czasu daję sobie świetnie radę !
Tylko muszę uważać, bo mój starszy brat lubi mi je podkradać, co wcale, ale to wcale mi się nie podoba !
Komentarze (5):
:-)
(2010-03-09)
A ja nie lubię tych chrupek, kleją mi się do łapek i jakoś za nimi nie przepadam.
ZDROWIA...
...życzę dziś Tobie,
okazja taka nie co dzień się zdarza,
aby wyrazić słowami,
co serce w ciszy co dzień powtarza. SZCZĘŚCIA...
...życzę Ci również
takiego, jak Ty sam pragniesz,
bo dobrze, gdy będzie przy Tobie,
a Ty - czym ono jest - odgadniesz. MIŁOŚCI...
...życzę Ci szczerze,
bo ona filarem jest życia.
Śpiew ptaków kochaj i ludzi,
a w każdym sercu Ty miłość wzbudzisz. STU LAT...
... w miłości i zdrowiu,
niech towarzyszy Ci szczęście.
Twój bagaż życiowy - mądrość-
przykładem dla innych niech będzie. SPEŁNIENIA MARZEŃ...
... najskrytszych,
niech będą realne i jasne.
Marzenia spełniają się często,
niech spełnią się też Twoje własne. RADOŚCI...
... też życzę Ci tyle,
by Twoją twarz uśmiech zdobił.
A jeśli się czasem zasmucisz,
to tylko na krótką chwilę. WYTRWAŁOŚCI...
...życzę Ci także,
w realizacji pragnień i celów.
Cierpliwym bądź i odważnym,
by rzeczy dokonać wielu.
Mamie
ręce odpadają od ciągłego noszenia mnie na rękach, na macie owszem
poleżę, ale tak maksymalnie pięć minut, w leżaku to w ogóle już nie
chcę siedzieć, to samo tyczy się huśtawki ... więc te dwie ostatnie
rzeczy zostały złożone i wyniesione do schowka, bo tylko nie potrzebnie
zajmowały miejsce w salonie, który wcale nie jest duży.
Został
za to wyciągnięty chodzik, który mi się bardzo, ale to bardzo spodobał,
zresztą mój uśmiech mówi sam za siebie. Mama też zadowolona, bo to
ciągłe noszenie mnie na rękach jest dość uciążliwe, oczywiście dla
niej, bo dla mnie to ani troszkę hehe. Na początku interesowały mnie
tylko i wyłącznie przyciski i inne bajery ... no cóż chyba każde
dziecko lubi jak się świeci, miga i do tego gra ...
Pierwsze
kroczki w chodziku są już za mną, nie było ich zbyt wiele, ale były.
Jak na razie to bardziej wolę w nim stać niż chodzić. Chodzik to dobry
punkt obserwacyjny ! Uwielbiam na przykład stać i patrzeć się na
wirujące pranie w automacie.
Komentarze (8):
:-)
(2010-03-04)
No i mama znalazła wyjście z sytacji :-) Ja nie doświadczyłem przyjemności chodzenia w chodziku, bo nasze mieszkanko jest zbyt małe.
cieszymy sie ze chodzik bardzo Ci sie podoba bo mamusia sobie odpocznie. Sophia miala identyczny a terz wlasnie chcialabym go sprzedac ale nie mam komu ;)